• Wpisów:621
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:16 dni temu
  • Licznik odwiedzin:14 913 / 1591 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak Julia stoję wciąż
na balkonie i wołam
O miłości gdzie jesteś?
nie szukam już Romeo
on nie istnieje, nie żyje
szukam tego jedynego
nie tego za którego umrę
lecz tego z którym chce się żyć
 

 
Gdy upadnę
pod ciężarem błędów
moich nadziei
i marzeń bez pokrycia
gdy już nie będę
mogła wstać
otrzepać się z kurzu
dajesz mi dłoń
i to wszystko znika
wstaje jak nowo narodzona
odnowiona naszą miłością
 

 
Kiedy wszyscy już zwątpią
wyrzucą mnie ze
swoich nadziei
i odeślą na dno
niespełnionych marzeń
ty pozostaniesz
wierząc, że to ja
sprawiam, że twoja
nadzieja żyje
Niech żyje nadzieja !
Niech żyje miłość!
I chcesz abym żyła
bo jestem ci wszystkim
K.
 

 
Wzlatuję w górę
lecę do nieba
do słońca
a skrzydła odpadają
i odchodzę jak Ikar
w zapomnieniu
w tęsknocie do domu
którym okazało się
twoje serce
 

 
Jestem wcielonym złem
sam Lucyfer mi pozazdrości
płynie we mnie najczystsze
najpiękniejsze zło
lecz czasem stoją
łzy w oczach
i jakiś skrawek dobra
budzi się we mnie
a ty mi mówisz miłość
 

 
Jestem pisarzem miłości
piszę o twoim sercu
twojej twarzy
o twoim cudownym uśmiechu
twoich ciepłych ramionach
piszę tylko o tobie
tylko dla ciebie
i piszę o tym
jak mnie pokochasz
i może tak się stanie
choć masz serce
z kamienia
 

 
Stoisz na brzegu
przepaści
i patrzysz w dół
w tą wielką wodę
błękitną
od łez
i widzisz ludzi
dryfujących bez celu
jakby martwych
i myślisz czy
na pewno chcesz
zrobić to sobie
czy chcesz skoczyć
w bezkresny
ocean miłości
 

 
Staniesz na
skraju przepaści
nad wodą
niebieską od łez
gdzie pływają
martwe ciała
patrzysz w dół
i myślisz
czy to wszystko
to cierpienie
śmierć
czy to tego
właśnie chcesz
rzucić się
na główkę
w ocean miłości?
 

 
Patrzę za okno
Widzę zapalone znicze
Ktoś jeszcze odwiedza
Martwych ludzi
A oni szepczą
Poza ziemią
O pogodzie
Jak to było za życia
I czy ktoś jeszcze pamięta
Ich śmiech
Ich szczęście
Czy tylko łzy
Po tym jak
Zapadli się pod ziemię
 

 
Obudził mnie śmiech
Ze snu głębokiego
Jak przepaść w moim sercu
Leżałam tam
Chociaż chwilę wcześniej
Byłam na szczycie
Na dachu
I leżę na chodniku
I słyszę śpiew
Przybyły po mnie anioły
 

 
Patrzę w twoje oczy
Jak w lustro
Odbijające wszystko
Uczucia takie jak
Miłość, szczęście
Po drugiej stronie
Lustra bowiem kryje się
Smutek i cierpienie
I łzy które chroni
Tafla błyszczącego
Kłamstwa
 

 
Podążałam za głosem
Był ciepły i cichy
Nie wiedziałam dlaczego
Robię właśnie to
Ale to było
Hipnotyzujące
I szłam prosto
Nad przepaść
Bezdenną
I tak jak on
Zamilkł stanęłam i skoczyłam
Z mostu prosto do rzeki
 

 
Szłam pustym korytarzem
Gdzieś za mną słyszałam
Szczery śmiech
Miałam zapukać
Do jednych z drzwi
Pokrytymi strachem
Krwią i cierpieniem
Były zamknięte na klucz
Nie mogłam ich otworzyć
Waliłam pięściami w drzwi
Krzyczałam aby mi otwarto
A gdy się otworzyły
Ujrzałam pustkę
Pokój we krwi
Nigdy nie myślałam
Że tak wygląda
Twoje serce
 

 
Mam dłonie tak delikatne
by ocierać ci łzy z twarzy
Mam silne nogi
bym mogła tańczyć z tobą
noce i dnie
Mam piękne usta
by móc cię całować
cię bez opamiętania
Mam ciepłe ramiona
w których znajdziesz schron
lecz mam też oczy
o cudownym piwnym kolorze
które wyleją oceany łez
jeśli już nie będą mogłby
cię ujrzeć najdroższy
 

 
całujesz moje usta
dotykasz moich blizn
goisz moje rany
ściągasz ze mnie smutki
zrywasz wspomnienia
i stoję naga
rozebrana z cierpienia
muskasz dłońmi
najpiękniejsze uczucia
kładziesz dłoń na sercu
i czujesz że brak mi
twojej miłości
 

 
układasz się jak co noc
na twardej od smutku poduszce
i myślisz jak to było
gdy miałam miejsce
w twoim sercu
i jeszcze czujesz
jak tulę cię do snu
i słyszysz
jak mój delikatny
głos cię usypia
i płacz zrywa się z oczu
moja dusza krwiawi
gdzie jesteś
odezwij się
zawsze masz u mnie
honorowe miejsce w sercu
  • awatar Gość: To prawda czy wyobraźnia? Chciałbym, żeby była prawda. Nie oddam Cię nigdy nikomu - no chyba, że sama sobie gdzieś pójdziesz lub uciekniesz...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
patrzę
oczyma otwartymi
szeroko
zakochujesz się
w ich blasku
kolorze tęczówki
oddasz mi wszystko
tylko abym cię pokochała
a gdy już to zrobisz
wyrzucę to za siebie
i pójdę łamać
kolejne serca
spojrzeniem diablicy
  • awatar Gość: Nie zakochuję się w spojrzeniu. Zakochuję się w sercu...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Biegnę przez ścieżkę
Usłaną różami
w kolorze bieli
stąpam po płatkach
tak delikatnych
i po kolcach
rozcinają moje stopy
i barwią róże
na krwistą czerwień
biegnę na koniec życia
przez miłość
  • awatar Gość: Czy kolce są tej samej róży co płatki? :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem rzeką płynącą
w twoim ciele
zabieram trwogi
jak kamienie przy brzegu
i patrzę jak mijają
twe dni
kiedy płaczesz
uśmiechasz się
a gdy jest bardzo źle
wpływam do głowy
i cię kocham
bo jestem twoją
osobistą miłością
 

 
Zawiąż mi pętle na sercu
odetnij pętlę z szyi
pozwól sercu umrzeć
jest ćpunem miłości
co dzień dawka
prosto w żyłę
odetnij zasilanie
bym bez serca
stał się
niezniszczalny
 

 
Kiedy już niżej
nie mogłam upaść
gdy leżałam we łzach
na samym dnie rozpaczy
ty wyciągnąłeś rękę
i tak lekko pokierowałeś
ku górze
i stanęłam na szczycie
mojej rozpaczy
i spojrzałam Ci w oczy
i szłam z tobą za rękę
przez resztę moich dni
K.